Siedmiotonowe ciężarówki powinny jeździć przez przejście graniczne w Niedzicy – uważają szefowie Euroregionu Tatry. Protestuje Pieniński Park Narodowy
Przez przejście graniczne w Niedzicy, niedaleko Zalewu Czorsztyńskiego, przy granicy z Pienińskim Parkiem Narodowym, mogą teraz przejeżdżać przez całą dobę samochody o masie całkowitej nie przekraczającej trzech i pół tony.
- To i tak za wiele – uważa Michał Sokołowski, dyrektor PPN. – Na początku było to małe przejście, tylko dla Polaków i Słowaków. Kiedy je przed dwoma laty przekwalifikowano, ruch na drodze prowadzącej przez serce Pienin zwiększył się dwukrotnie.
Z danych PPN wynika, że w sezonie letnim przez Park – szosą z Krośnicy do Sromowiec Wyżnych i dalej do Niedzicy – przejeżdża cztery tysiące pojazdów dziennie. Polscy i słowaccy samorządowcy – zrzeszeni w Euroregionie – chcą jednak, by przez Niedzicę mogły też jeździć ciężarówki o masie do siedmiu ton. Jak się dowiedziała Gazeta, za tydzień Euroregion podejmie stosowną uchwałę i skieruje ją do wojewody małopolskiego.
- To ożywi gospodarkę po obu stronach granicy – uważa Antoni Nowak, dyrektor biura Euroregionu Tatry w Nowym Targu. – Bo na razie ciężarówki ze Spiszu muszą jeździć dookoła, przez odległą o 50 kilometrów Łysą Polanę.
- Jeśli przejście zostanie powiększone, to pojadą tędy duże ciężarówki: jelcze i stary. To będzie pełny ruch towarowy. Nie możemy się na to zgodzić – protestuje dyrektor Sokołowski. – Wzrośnie hałas i zanieczyszczenie w Pieninach.
- Przejście nie leży w granicach Parku, a po polskiej stronie Pienin jeżdżą już duże samochody – replikuje Antoni Nowak. – Poza tym kierowcy mogą wybrać inną drogę dojazdową do Niedzicy.
- Tylko kto będzie pilnował, by nie jeździli przez Pieniny? Przecież tędy biegnie droga publiczna i nie można kierowcom zakazać wjazdu – zauważa dyrektor PPN.
Ostateczna decyzja o rozbudowie przejścia należy do wojewody, który w przyszłym tygodniu otrzyma uchwałę Euroregionu Tatry.
N
° Pieniny zbudowane są z twardych wapieni, osadzonych w bardzo miękkich łupkach i piaskowcach. Ma to wpływ na znaczne zróżnicowanie form krajobrazu – liczne skałki oraz głębokie jary i wąwozy (Sobczański, Gorczański). Niemal cały PPN znajduje się w strefie dolnoreglowych lasów jodłowo-bukowych. Na zboczach północnych rozrosła się buczyna karpacka z jodłą. W wilgotnych miejscach spotkać można fragmenty lasu jaworowego. Strome zbocza południowe zajęte są przez specyficzne dla Pienin ciepłolubne buczyny i jedliny. Występują tu także rzadkie trawy, m.in. wiechlina styryjska oraz turzyca biała, której praktycznie nie można spotkać poza Pieninami. Tutaj też rosną reliktowe laski sosnowe. Niskie, powykręcane stare sosny porastające szczyty skał, to symbol pienińskiej przyrody.
Park
Pieniński Park Narodowy utworzono 1 stycznia 1955 r. Dziś jego powierzchnia wynosi 2246,16 ha, z czego 777 ha objęto ścisłą ochroną. W 1967 r. także Słowacy otoczyli ochroną 2110 ha swej części Pienin. Park obejmuje środkową część pasma (Pieniny Czorsztyńskie, masyw Trzech Koron i Pieninki), z najwyższym szczytem Trzy Korony – 982 m n.p.m., oraz liczne enklawy, w tym rezerwaty Zamek Czorsztyn i Zielone Skałki.


Jan Kacwin daleko do Bukowiny Tatrzańskiej na Sabałowe Bajania nie ma. Mieszka on bowiem w Krościenku nad Dunajcem. Przepięknym miejscem dla turystów, którzy zwiedzają Pieniny.