Zdaniem niektórych Pieniny to malutkie góry, które można zwiedzić w ciągu dwóch dni. W sam raz na weekendową wycieczkę. Wejście na Trzy Korony (982 m n.p.m.) czy Sokolicę (747 m n.p.m.) nie powinno sprawić wielu problemów nawet słabszym kondycyjnie turystom. Oprócz spływu Dunajcem, który jest turystycznym hitem, koniecznie trzeba zobaczyć wąwóz Homole. Bazę wypadową możemy ulokować w Szczawnicy. Stąd można wybrać się nie tylko w Homole, ale do Białej Wody, Wysokich Skałek i na najwyższe szczyty Pienin i Gorców. W Szczawnicy bez większych problemów znajdziemy miejsce do spania. Oferują je pensjonaty, których jest tu bardzo wiele, domy wczasowe i kwatery prywatne.
W przeciągu jednej doby możemy bardzo dokładnie poznać okolice pienińskiego Przełomu Dunajca i poznać najciekawsze atrakcje turystyczne w Pieninach. Spacer rozpoczynamy wcześnie rano obok przystani flisackiej w Szczawnicy, tuż przy wylocie potoku Grajcarek. Należy nie zapomnieć o paszporcie i niewielkiej ilości koron słowackich.
Z centrum Szczawnicy można wyjechać kolejką krzesełkową na Palenicę, ze szczytu której widać panoramę Tatr, Pienin, Beskidu Sądeckiego i całej Szczawnicy. Miłośnicy trochę mocniejszych wrażeń mogą przejechać się 700-metrowa rynną grawitacyjną na sąsiedniej Szafranówce. Okolice Szczawnicy są bardzo atrakcyjne dla rowerzystów – dla nich przygotowano tu sporo tras o różnym stopniu trudności. Rower można wypożyczyć na miejscu. Rowerem lub pieszo można wybrać się na drugą stronę granicy w słowackie Pieniny do Lesnicy lub Czerwonego Klasztoru.



