Remont w Pieninach
Robotnicy na szczycie w Pieninach

Do końca grudnia zakończy się montaż nowej platformy widokowej na najbardziej charakterystycznym wierzchołku nad przełomem Dunajca – Trzech Koronach. Wierzchołek ten jest bez wątpienia najlepszą atrakcją turystyczną w Pieninach i dlatego władze Pienin chcą zakończyć remont przed feriami, czyli sezonem oblężenia Pienin przez turystów.
Na razie szczyt jest niedostępny dla turystów. – Robotnicy muszą mieć spokój, by nie doszło do jakiegoś nieszczęścia – wyjaśnia Michał Sokołowski, dyrektor Pienińskiego Parku Narodowego.
Budowlańcy dojeżdżają codziennie na plac budowy samochodem terenowym z Krościenka. Ostatni fragment drogi pokonują pieszo.
Metalowa platforma widokowa w Pieninach
Betonową platformę już skuto, a na jej miejsce pojawiła się konstrukcja z metalowych kratownic. Ostatni tydzień pracy robotnicy poświęcą na osłonę końcowego podejścia na szczyt, do tej pory biegnącego bezpośrednio po skale. Od listopada turyści będą wchodzić po metalowych elementach rozdzielonych barierką: osobną ścieżkę zaprojektowano dla wchodzących i osobną dla schodzących.
Dzięki nowej platformie Trzem Koronom zostanie przywrócona naturalna postać, a przebudowa podejścia poprawi komfort marszu i, co ważniejsze, odseparuje tysiące zwiedzających od unikatowych roślin, które porastają skałki.
Podziwianie atrakcji turystycznych w Pieninach w kilka osób
Tak jak do tej pory, na szczycie jednocześnie będzie mogło przebywać maksymalnie 20 osób. Powierzchnia wierzchołka nie pozwala na postawienie większej konstrukcji, która w dodatku ze-psułaby panoramę Trzech Koron.
Budowa platformy i podejścia pochłonie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Prace finansuje Pieniński Park Narodowy.

